Niedziela, 25 czerwca 2017 r. Imieniny Łucji, Witolda, Wilhelma

Maciej Boiński – Wyprawa WISŁA 2017/dzień 6

Szósty dzień wyprawy.
Wczorajszej nocy natura postanowiła sprawdzić moją wytrzymałość na mróz. Kiedy rozłożyłem namiot, napisałem relację i zjadłem coś ciepłego, sprawdziłem ile jest stopni mrozu.
Okazało się, że temperatura spadła do – 25 *C. Znałem też prognozy pogody, z których wynikało , iż mróz w nocy może być jeszcze większy.
W najbliższej okolicy znalazłem kilka suchych drzew i rozpaliłem ognisko. Zrobiło się naprawdę przyjemnie. Zdrzemnąłem się. Obudziłem się koło północy, kiedy ognisko dogasało. Wstałem i poszedłem donieść drewna.
O 1.00 w nocy było – 27*C. Kolejny raz przebudziłem się o 5.00 rano i zacząłem pakować się do wymarszu. Niestety w nocy zamarzła mi kuchenka gazowa i nie mogłem zrobić sobie czegoś ciepłego do picia.
O 6.00 było – 24*C. Wędrówka nie sprawiała większych problemów. Wiatr ustał i nie potęgował odczucia zimna. Na Wiśle pojawił się śryż. Musiałem też obejść Sołę, prawy dopływ Wisły.
Wisła przez trzy dni wędrówki meandrowała, a po wpłynięciu Przemszy to już ogromna rzeka. O godz. 15.00 dotarłem do wyznaczonego na dziś celu, czyli Śluzy w Dworach Drugich.
przeszedłem 23 km, razem 117 km, pozostało 930 km.

materiał: nakielski podróżnik Maciej Boiński

 

--> wstecz