Czwartek, 18 października 2018 r. Imieniny Hanny, Klementyny, Łukasza

Piekarnia GS ma dla nas ponad 8 tysięcy pączków

„Powiedział o tym Bartek, że dziś Tłusty Czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła”.
Pączków nasmażyli także piekarze w kcyńskiej piekarni GS. Noc poprzedzająca tłusty czwartek, zawsze jest zmianą, która ma dodatkowe obowiązki. Fachowcy swoją pracę zaczynają jeszcze na zmianie popołudniowej podczas, której przygotowują wszystko do wielkiego smażenia pączków.
Wszystko wygląda bardzo magicznie i rozpatrywane jest w kategorii mega. Urobione ciasto, uformowane surowe pączki trafiają do garowni, gdzie rosną, bo oczywiście są na drożdżach. Pączki są smażone na topionym smalcu pochodzącym z własnej masarni. Nadziewane marmolada lub adwokatem, oblane lukrem lub czekoladą trafiają do sklepów. GS Kcynia produkuje na potrzeby TŁUSTEGO CZWARTKU ponad 8 tysięcy pączków.  
Tłusty czwartek
Tłusty czwartek według chrześcijan to święto obchodzone w czwartek poprzedzający Wielki Post. Rozpoczyna ostatni tydzień karnawału, zakończony środą popielcową.
Zwyczaje
Powszechnie tego dnia jest objadanie się popularnymi pączkami i faworkami. Nikomu nie wypada odmówić słodkości, co poniektórzy nawet potrafią zjeść tego dnia kilkanaście pączków. Prawdziwa burza kalorii!
Kalorie
Od 200-300 kcal dostarczymy organizmowi oddając się jednorazowej przyjemności zjedzenia pączka. Większość z nas wie, że to będą tzw. „puste kalorie”, które odłożą się w postaci tłuszczu. Jeśli można zminimalizować kaloryczność tego przysmaku, warto wybrać te smażone w oleju, z jak najmniejszą ilością słodkich dodatków. Niestety zjedzenie jednego pączka jest znakomitą zachętą do zjedzenia kolejnego. Tak gwałtowny wzrost, a następnie spadek poziomu cukru we krwi, potęguje chęć jedzenia.
tekst i zdjęcia. Robert Koniec
--> wstecz