Niedziela, 22 kwietnia 2018 r. Imieniny Łukasza, Kai, Nastazji

Adamska. Pieniędzy na inwestycje w sołectwach nie ma i nie będzie, bo…

Celowo przed świętami nie podejmowaliśmy tematów ważnych dla mieszkańców naszej gminy, bo nie chcieliśmy psuć Państwu świątecznego nastroju. Jednak już kilka tygodni temu zaczęło się w Kcyni głośno spekulować o finansach Gminy Kcynia. Budżet został jednogłośnie przyjęty, ale radni i włodarze oraz specjaliści finansowi mają świadomość, że to jak sami nazwali jest „Budżetem wskaźnikowym, socjotechnicznym.”

Tak naprawdę jeżeli mamy coś zrobić, to musimy gdzieś ująć– mówiła w kontekście inwestycji zgłaszanych przez sołtysów podczas ostatniej sesji Bogna Adamska-Zastępca Burmistrza Kcyni. Mięliśmy taki dylemat na komisji i tak naprawdę nie  udało się, bo nie ma rzeczy, z której moglibyśmy zrezygnować.

W odpowiedzi na zapytania sołtysów o inwestycje w ich sołectwach stanowczy głos zabrała Bogna Adamska. To co było mówione o dofinansowaniu oświaty uważam, że było mówione dosyć łagodnie w kontekście tych potrzeb, które są potrzebami inwestycyjnymi i za które ja odpowiadam. Tak naprawdę to biesiadnik w Karmelicie, droga w Dębogórzynie i siłownia w Kowalewku i wszystkie inne drogi, o które Państwo radni i sołtysowie wnioskujecie to są pieniądze, o czym była mowa na komisji…- mówiła Bogna Adamska.

Wiceburmistrz podkreśliła, że tych pieniędzy nie ma i nie będzie, bo…

Ostatnie trzy lata. Osiem milionów, tak?– podpytywała panią skarbnik.

Dofinansowanie oświaty z naszych środków własnych. Taką kwotą wspomogliśmy oświatę. Te pieniądze mogą być przeznaczone na realizację inwestycji. Uświadamiała Zastępca Burmistrza sołtysów i zebranych uczestników sesji.

Sołtysi nie zgadzają się na wyrzucenie z budżetu gminnego inwestycji planowanych w ich sołectwach. Stanowczo sprzeciwiali się takiej sytuacji, jednak z ust Bogny Adamskiej usłyszeli, że gminy nie stać na zaplanowane inwestycje, gdyż gminy nie stać nawet na wkład własny do planowanych dotacji.

Gmina Kcynia nie może spiąć budżetu, bo nie ma dochodów własnych. Nikt w Gminie Kcynia nie chce zainwestować, do kasy gminnej nie wpływają podatki np. za wiatraki jak w Gminie Gołańcz. Mimo spłaty znacznej części zadłużenia nad gminnym budżetem są wciąż czarne chmury, aby nie powiedzieć, że w 2018 roku budżet zostanie rozszarpany przez burzę i nie wiadomo czy przetrwa.

tekst i fot. Robert Koniec 

--> wstecz