Sobota, 22 czerwca 2024 r. Imieniny Pauliny, Sabiny, Tomasza

Miasto 45 parków – o zielonej Bydgoszczy

Opowieść o zielonej Bydgoszczy zgromadziła w Kcyni wielu słuchaczy. Naszym gościem była Anna Perlik-Piątkowska (na zdjęciu z prawej) współautorka kolejnej już książki z cyklu „Widoki dawnej Bydgoszczy”, wydanej przez wydawnictwo Pejzaż. To już kolejne spotkanie z tą autorką w ramach „Ciekawości świata”.  

Czy Państwo wiecie, że przed wojną w Bydgoszczy było 45 parków miejskich? – tym pytaniem zaczęła spotkanie nasza gościni. Bydgoszcz była nazywana miastem parków i ogrodów.  Miasto miało też szczęście do ludzi, którzy zajmowali się zielenią – podkreślała Anna Perlik-Piątkowska. Przywołała wiele osób, między innymi Mariana Guntzla, który wraz z innymi angażował się w to, by miasto było zielone, i by działania w tym obszarze miały swoją logikę. Rozpoczęto planowe czynności, które miały podnieść jakość życia mieszkańców, poprzez stworzenie im miejsc, gdzie będą mogli odpocząć po pracy.

Bydgoszcz była nazywana „miastem róż”, sadzono je tutaj w wielu miejscach, między innymi w nieistniejącym już Parku Jagiełły (w pobliżu obecnego NOT-u). Do dziś w tym miejscu zobaczyć można fragment pergoli. To w tym parku zasadzono 3 tysiące różanych sadzonek. Opowieści towarzyszył pokaz slajdów, dzięki któremu mogliśmy naocznie przekonać się, jak wyglądały miejskie parki. Na archiwalnych pocztówkach i zdjęciach zobaczyliśmy miasto, którego już nie ma.

Anna Perlik- Piątkowska, posługując się wieloma przykładami zaczerpniętymi z przedwojennej lokalnej prasy, opowiedziała nam o historiach, które miały miejsce w bydgoskich parkach. Niektóre z nich miały wydźwięk kryminalny, jak choćby ta o przemycie cygar, które były składowane w krzakach, inne były zabawne z naszego punktu widzenia, a wówczas stanowiły znak panujących obyczajów – jak choćby ta, gdy oburzeni bywalcy parków skarżyli się na całujące się w miejskich zieleńcach pary. 

Uczestnicy spotkania włączali się w rozmowę o zielonych elementach miast – usłyszeliśmy historie dotyczące Kcyni i tego, przy których ulicach rosły drzewa, których teraz w krajobrazie brakuje. Mieszkańcy wspominali także swoje wizyty w bydgoskich parkach i wykazali się naprawdę sporą wiedzą na ten temat. Po „Ciekawości świata” można było zakupić książkę naszej gościni. 

Tekst: Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni 

fot. Iwona Hernet, archiwalne zdjęcie z kolekcji Anny i Pawła Piątkowskich.  

--> wstecz