Sobota, 22 czerwca 2024 r. Imieniny Pauliny, Sabiny, Tomasza

„Nie ma złych ani dobrych narodów. Są źli albo dobrzy ludzie” – spotkanie z Jackiem Zieliniewiczem

Wyjątkowe spotkanie w ramach cyklu „Ciekawość świata” odbyło się 12 marca w Urzędzie Miejskim w Kcyni.
W styczniu 2015 roku w Muzeum Auschwitz-Birkenau odbyły się główne uroczystości z okazji 70. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego. Zaproszono wszystkich ocalałych więźniów, około 300 osób. Wśród nich był Jacek Zieliniewicz – bohater cyklu.
Jacek Zieliniewicz dzieciństwo spędził w nieodległym od Kcyni Janowcu Wielkopolskim. Razem z rodziną w grudniu 1939 roku został wysiedlony do miejscowości Końskie, na teren Generalnej Guberni. Tam w sierpniu 1943 roku został aresztowany i przewieziony do Birkenau. Opowiadał o kwarantannie, jaką przechodzili więźniowie, o obozowej rzeczywistości, o straszliwych warunkach, w jakich przyszło im żyć. Wymieniał liczby, dla jednych suche statystyki, dla innych przerażający dowód sprawności „fabryki śmierci”, jaką był obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau.
W obozie spędził dokładnie rok, ponieważ w sierpniu 1944 roku został przewieziony razem z innymi więźniami do innego obozu, w Dautmergen, gdzie, jak opowiadał, warunki były znacznie gorsze niż w Auschwitz. W Auschwitzu otrzymywaliśmy bochenek chleba na czterech, tutaj jeden bochenek miał starczyć dla ośmiu ludzi – powiedział. Dzięki spotkanemu tam znajomemu lekarzowi udało mu się przetrwać w szpitalu, gdzie przebywał 2 miesiące. Potem, ze względu na dobrą znajomość języka niemieckiego pracował jako służący w kantynie dla niemieckich oficerów. Miałem w życiu sporo szczęścia, spotkałem w obozie dobrych ludzi, swoje życie zawdzięczam szczęściu – podkreślał. Obiecywaliśmy sobie, że musimy przeżyć.
Szczególnie budujące jest to, że w spotkaniu licznie uczestniczyli młodzi ludzie. Jacek Zieliniewicz apelował: I mam do Was, szczególnie młodych, jedną prośbę: nie chodzi o to, byście pamiętali jakieś szczegóły z tamtych wojennych czasów. Chodzi o to, byście zrozumieli, jak wielką szkodę robią tego rodzaju czasy ludziom. Do jakiego bestialstwa, jakiej zbrodni są zdolni ludzie, których opęta jakaś ideologia, przekonanie, że są narodem panów, że mają przeciwko sobie narody podludzi. (…) Waszym obowiązkiem jest robić wszystko, abyście wy, jako dorośli ludzie, nigdy nie musieli się spotkać z takim czymś jak wojna. Poważnie potraktujcie swój obowiązek.
Mieszkańcy Kcyni i nie tylko licznie przybyli na czwartkowe spotkanie. W spotkaniu udział wzięli także uczniowie Zespołu Szkół Społecznych „Trójka” im. Armii Krajowej w Żninie.
materiał: Justyna Makarewicz Urząd Miejski w Kcyni

--> wstecz