Niedziela, 17 maja 2026 r. Imieniny Brunony, Sławomira, Wery

Otwarcie wystawy plenerowej „Losy kcynian w czasie II wojny światowej”

23 września na kcyńskim rynku, w obecności zaproszonych gości: osób, które przekazały materiały na wystawę, burmistrza Marka Szarugi, przewodniczącego Rady Miejskiej Jana Kuranta oraz radnych otworzyliśmy wystawę plenerową „Losy kcynian w czasie II wojny światowej”. Nigdy więcej wojny – powiedział  burmistrz Kcyni. Pamiętajmy o tym, co się wydarzyło, bądźmy dla siebie życzliwi nawzajem, uśmiechajmy się, ale uczmy też dzieci i młodzież, czym była II wojna światowa. Obyśmy nigdy nie musieli śpiewać: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie” – dodał przewodniczący Rady Miejskiej Jan Kurant, dziękując mieszkańcom za zaangażowanie w przygotowanie wystawy. Wyraził nadzieję, że projekt będzie się rozwijał, a Dźwiękowe Archiwum Kcyni wzbogaci się o nowe materiały dotyczące wojennego czasu. W trakcie otwarcia wystawy podziękowano tym, którzy przekazali materiały (fotografie, dokumenty, relacje) na wystawę, a byli to: Grażyna Andrzejewska, Iga Błaszyk, Marian Ćwik, rodzina Dykier i Kosznik, Łucja Misiak, Brygida Nogowska, Zofia i Jan Ososko, Zbigniew Prusak, Henryk Wesół, Renata Żurek.  Podziękowania otrzymali także ci, których materiały przekazane wcześniej zostały wykorzystane na wystawie: Elżbieta Czaplicka, Andrzeja Doberstein, Adelajda Grzechnik, Ludwika Kantypowicz, Dariusz Korbal, Maria Mańkowska, Ewa Niespodziana, Adam Pezacki, Stanisław Pilarski, Brygida Prus, Władysław Rudaś, Barbara Sobowiec, Anna Stypczyńska.  Osobne podziękowania skierowaliśmy do naszych znajomych z zagranicy: Frank Neas, Franz Gassner oraz Bernd von Buelow – to ich materiały również trafiły na wystawę, im przekażemy podziękowania drogą pocztową.

Organizatorem wystawy jest Dźwiękowe Archiwum Kcyni. Pomysłodawczynią, autorką koncepcji i tekstów plansz jest Justyna Makarewicz. Konsultantami byli Zbigniew Prusak i Wojciech Jaskulski.

Wystawa w przestrzeni rynku będzie dostępna co najmniej do końca października. Zapraszamy do jej odwiedzenia.

TEKST I ZDJĘCIA: Justyna Makarewicz

 

--> wstecz