Niedziela, 14 kwietnia 2024 r. Imieniny Bernarda, Martyny, Waleriana

Sesja w przeciągu i bez klimy

W ostatni czwartek sierpnia po wakacyjne przerwie odbyła się XII sesja Rady Miejskiej w Kcyni. Wśród podjętych uchwał znalazła się taka, która oznacza zmiany dotyczące ustanawiania herbu, flagi, pieczęci i łańcuchów Gminy Kcynia. Radni podjęli także uchwałę mówiącą o ustanowieniu pomników przyrody i zbycia nieruchomości gruntowych.
Rada Miejska w wyniku głosowania nie podjęła uchwały dotyczącej ustalenia warunków udzielania bonifikat i wysokości stawek procentowych przy sprzedaży lokali mieszkalnych stanowiących własność Gminy Kcynia.

W czasie stosunkowo krótkiej sesji radni pytali o kilka istotnych spraw, a Burmistrz Marek Szaruga odpowiadał na zgłaszane interpelacje. Dariusz Kurdelski pytał o związek zakończonych prac archeologicznych na „starym cmentarzu” z budową ronda, w imieniu mieszkańców postawił pytanie o śmietnik na ul. Witosa i przypomniał sprawę związaną z zapotrzebowaniem na próg zwalniający przy ul. Podgórnej. Kurdelski wspomniał o udziale Komisji Miejskiej w odbiorze ul. Wyrzyskiej i zapewnił o kontrolowaniu naprawy zgłoszonych podczas odbioru niedociągnięć.
Radna Danuta Rudzka dała pod rozwagę postawienie lustra przy wjeździe na drogę powiatową w Smoguleckiej Wsi, pytała o wykaszanie poboczy i była zainteresowania kwestią usuwania azbestu.
Uwagę dotyczącego uszkodzonego lustra w Malicach, problemach rolników z kablami wiszącymi i zagrażającemu ich mieniu zgłosił radny Mateusz Stachowiak.
Jan Kurant przedstawił pomysł postawienia kamienia pamiątkowego na starym cmentarzu, w nawiązaniu do zakończonych prac archeologicznych na „Barbarce”. Radny prosił o interwencję w sprawie bloku przy ul. 22 Stycznia i nawiązał do sprzedanego targowiska.
O śmierdzące hałdy śmieci w Dziewierzewie pytał sołtys Żarczyna. Co Burmistrz Marek Szaruga odpowiedział na wszystkie interpelacje zobaczyć będzie można w najbliższym czasie na filmie.

Sesja Rady Miejskiej odbywała się w sali posiedzeń Urzędu Miejskiego przy wyłączonej klimatyzacji i otwartych oknach.

tekst i fot. Robert Koniec

 

--> wstecz