Środa, 29 maja 2024 r. Imieniny Benity, Maksymiliana, Teodozji

Spotkanie w sprawie szkolnej zajezdni, której nie będzie?

Wszystko miało być tak pięknie i ładnie, a jak będzie? Trwa w Kcyni remont ul. Wyrzyskiej. Powstają nowe chodniki, wjazdy, będzie nowa nawierzchnia. Ale czy na pewno wszystko jest porządku?

Dotarła do nas bulwersująca informacja o prawdopodobnym zaniechaniu budowy zatoczki autobusowej, która miała powstać przy Szkole Podstawowej im. Jana Czochralskiego w Kcyni.

Na tą chwilę w tej sprawie jest wiele pytań, które pozostają bez odpowiedzi. Zaniepokojony brakiem prac przy szkole dyrektor Michał Poczobut napisał pismo do Starosty Nakielskiego Tomasza Miłowskiego, w którym m.in. pisze:

„W roku bieżącym, w marcu, w trakcie realizowanej inwestycji dowiedzieliśmy się od wykonawcy, że planowana przebudowa nie będzie realizowana zgodnie z przedłożoną wcześniej do konsultacji koncepcją remontu i nie jest ona ujęta w żadnym planie. Wiadomość ta zdumiała mnie i środowisko szkolne bardzo, gdyż mieliśmy informacje, że uzgodnienia miedzy kcyńskim samorządem a samorządem powiatowym obejmują przebudowę zajezdni szkolnej. Nie wiem, kto i dlaczego podjął decyzję o wycofaniu się z wcześniejszych uzgodnień. Przebudowa wyżej, wymienionej zajezdni jest jedną z najbardziej palących potrzeb placówki ze względu na bezpieczeństwo dzieci dowożonych do szkoły. Dlatego też proszę o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji i ewentualne spowodowanie działań przywracających, realizację uzgodnień z roku 2014.”

W środę na terenie szkoły spotkała się dyrekcja szkoły, komisja miejska i przewodnicząca Rady Rodziców, aby omówić zaistniałą sytuację. Uczestnicy spotkania dokonali lustracji remontowanej części ul. Wyrzyskiej, ze szczególnym uwzględnieniem zajezdni dla autobusów.

Z początkiem remontu ul. Wyrzyskiej w Kcyni informowaliśmy Państwa o planowanej budowie zajezdni autobusowej przy szkole. Na zebraniu rodziców dyrektor szkoły Michał Poczobutt prezentował projekt zajezdni.

„Od wielu lat, wraz z Radą Rodziców podejmuję starania o dostosowanie tego miejsca do standardów bezpieczeństwa, tak by spełniało ono odpowiednie warunki bezpiecznego transportu do placówki.”– pisze w piśmie do starosty dyrektor Poczobutt.

Do tematu wrócimy.

Jednak już dziś wiemy, że potwierdza stare przysłowie, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tylko dlaczego kosztem bezpieczeństwa naszych dzieci?

Tekst i fot. Robert Koniec

--> wstecz